Kontrakt wart miliony

Firma pana Dionizego działa na rynku dopiero od czterech lat, a już ma swoją pierwszą okazję do tego, by podpisać zagraniczny kontrakt opiewający na sumę z sześcioma zerami na końcu. Na dniach w Polsce mają pojawić się przedstawiciele potencjalnego partnera. Nic więc dziwnego, że pan Dionizy oraz jego pracownicy na każdym szczeblu od tygodni nie żyją niczym innym jak przygotowaniami na przyjecie gości.

czek na miliony

Pan Dionizy zakładał firmę handlową z myślą o tym, by zabezpieczyć własną przyszłość oraz przyszłość swojej rodziny. Zakładał, że jeśli uda mu się prosperować na szczeblu ogólnopolskim, to będzie można nazwać to prawdziwym sukcesem. Ów sukces był jednak dopiero połową drogi. Niedługo po tym, jak firma wyrobiła sobie renomę, zgłosił się potencjalny partner zagraniczny oferując współpracę. Firma pana Dionizego miałaby stać się trzecim oficjalnym dystrybutorem produktów wspomnianej firmy i zarobić na tym sporo gotówki. By tak się jednak mogło stać, przedstawiciele zagraniczni muszą jeszcze przyjrzeć się temu, jak pan Dionizy zarządza swoją firmą, by upewnić się, że inwestycja w jego firmę byłaby dobrym posunięciem. Pan Dionizy stanie zapewne na głowie, by tylko zrobić dobre wrażenie. Firma dostawa potraw bankietowych Warszawa dostała już wytyczne odnośnie tego, jakie dania powinny zostać dostarczone i kiedy. Księgowi od kilku dni sprawdzają, czy przypadkiem nie ma jakichś problemów z dokumentacją. Pan Dionizy zaś siedzi w swoim fotelu jak na szpilkach i odlicza godziny do przyjazdu gości.